Swornica Czarnowąsy - BKS Stal 1:4!
Na kwadrans przed końcem spotkania wynik był remisowy. Końcówka należała jednak do BKS, który rozbił rywali 4:1.
Swornica Czarnowąsy – BKS Stal 1:4 (1:1)
Bramki:45’ Wróbel - 16’ Zdolski, 76’ Kocur, 83’ Nowak, 84’ Olszowski
Swornica: Minkiewicz, Słonecki, Kołodziej, Wróbel,Kurc, Smęt, Kostrzycki, Sikorski, Bednarski, Ścisło,Komor
BKS: Kozik, Mikoda, Boczek, Antczak, Zdolski, Rucki, Czaicki, Wójcik, Brychlik, Olszowski, Kocur
W Czarnowąsach BKS Stal zrehabilitował się za stratę punktów z ubiegłego tygodnia. Bielszczanie wygrali ze Swornicą 4:1.
W porównaniu z pierwszym ligowym meczem po przerwie zimowej trener Jan Furlepa dokonał jednej zmiany. W miejsce Konrada Sieńkowskiego wystąpił Mariusz Mikoda. Bielszczanie przystępując do meczu w Czarnowąsach za wszelką cenę chcieli zmazać plamę, ze zremisowanego spotkania z Polonią Łaziska Górne, z którą do przerwy prowadzili 2:0, by później dać rywalowi odrobić straty i zdobyć do tabeli zaledwie 1 punkt. Faworytem sobotniego meczu z pewnością byli bielszczanie. Grająca o utrzymanie Swornica już na początku spotkania pokazała, że nie wolno jej lekceważyć. Przed stratą bramki bialską Stal uratowała jednak poprzeczka, w którą trafił Kostrzycki. Przestroga zadziałała, a bielszczanie szybko zdobyli pierwszą bramkę. W 16. minucie z rzutu rożnego dośrodkował Marcin Czaicki, a stojący na 16 metrze Damian Zdolski umieścił piłkę w siatce. W pierwszej części gry BKS miał jeszcze jedną okazję do strzelenia gola. Szansa znów pojawiła się przy rzucie rożnym, ale tym razem dobrze w bramce spisał się Minkiewicz. Kiedy wydawało się, że do przerwy goście prowadzić będą 1:0, piłkę do siatki bialskiej Stali skierował Wróbel doprowadzając do remisu.
Początek drugiej połowy był wyrównany, ale żadna z ekip nie potrafiła znaleźć się w dogodnej sytuacji pod bramką rywala. Wraz z upływem czasu coraz lepiej radzili sobie jednak bielszczanie, którzy między 76. a 84. minutą zadali trzy piorunujące trafienia. W 76. minucie swoim snajperskim nosem znów błysnął Marcin Kocur, który zdecydował się na strzał z 25 metrów i zdobył gola na 2:1. Kilka minut później BKS Stal podwyższył na 3:1. Tym razem autorem gola był Damian Nowak, który pojawił się na boisku kilka chwil wcześniej. Minutę później wynik na 4:1 ustalił Adrian Olszowski, którzy otrzymał dobre podanie od Mariusza Mikody.
Pierwsza wygrana na wiosnę stała się faktem. Dzięki piorunującemu finiszowi BKS Stal wygrał w Czarnowąsach z tamtejszą Swornicą 4:1.







